Reklamy

Zastanawiasz się, dlaczego jest tyle bezdomnych kotów? Oto powody!

Zastanawiasz się, dlaczego jest tyle bezdomnych kotów? Oto powody!

Bezdomność to największa tragedia współczesnych kotów. Przyzwyczailiśmy się już do widoku mruczków wałęsających się po piwnicach i przy śmietnikach – robi to na nas coraz mniejsze wrażenie. Warto sobie jednak zadać pytanie: skąd w naszym kraju (i nie tylko w naszym) tyle bezdomnych kotów? Jakie są przyczyny tego problemu? Poznaj te najważniejsze i dobrze się nad nimi zastanów.

Pseudohodowle

To zdecydowanie najbardziej frustrujący powód bezdomności kotów. Istnienie pseudohodowli jest przyczyną, dla której każdego roku na ulice trafiają tysiące zwierząt w całej Polsce. Dlaczego? Ponieważ:

  • Kot się nie sprzedał? Właściciel pseudohodowli nie będzie utrzymywać darmozjada. Won na ulicę!
  • Nowy właściciel znudził się kotkiem? Nie kosztował znowu tak dużo. Won na ulicę!

Brutalne, ale prawdziwe. Dopóki ludzie będą korzystać z ofert pseudohodowli, dopóty będzie istnieć problem bezdomności wśród zwierząt.

Porzucanie

Ludzie czasami zachowują się gorzej niż zwierzęta i trzeba to powiedzieć wprost. Porzucanie kotów jest na porządku dziennym. W średniej wielkości mieście codziennie do schroniska trafia nawet kilkanaście bezdomnych kotów. Takich, które się komuś znudziły i zaczęły być problemem.

Można do znudzenia powtarzać, że decyzja o przygarnięciu kota jest bardzo odpowiedzialna, ale to nic nie daje. Jednym z „motorów napędowych” porzucania mruczków są mody. Gdy tylko w kinach pojawia się jakiś film z kotem w roli głównej, nagle wszyscy chcą mieć zwierzaka tej samej rasy. Film schodzi z afisza, a koty trafiają na ulicę.

Brak kontroli nad rozmnażaniem

Bezdomne koty były, są i będą. Niestety, ale samorządy nie mają pieniędzy na to, aby przeprowadzać zorganizowane akcje sterylizacji zwierząt żyjących na ulicy. Gdyby te środki się znalazły, być w może w ciągu kilkunastu lat poradzilibyśmy sobie z problemem bezdomności. Sukcesywnie walczą o to organizacje animalsów.

Ucieczki

Najwięcej kotów trafia na ulice polskich miast w okolicach Nowego Roku, co jest oczywiście spowodowane hukiem sylwestrowych petard. Zwierzęta śmiertelnie się tego boją i mogą zachowywać się zupełnie nieprzewidywalnie. Niestety, statystyki pokazują, że zaginione koty wracają do swoich domów znacznie rzadziej niż psy.

Czy z kocią bezdomnością można sobie poradzić? Nie do końca. Ten problem zawsze będzie istnieć, ale to wcale nie oznacza, że powinniśmy go akceptować i pogłębiać np. kupując zwierzęta w pseudohodowlach.