Trójkolorowy kot to niemal zawsze...

Kotka! Mamy dla Ciebie ciekawostkę, z której prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy. Okazuje się, że trójkolorowe koty, czyli noszące umaszczenie biało-rudo-czarne, w przytłaczającej większości są płci pięknej. Jeśli więc zobaczysz takiego mruczka na ulicy, możesz w ciemno zakładać, że oto przechadza się przed Tobą powabna kotka. Bywają jednak bardzo rzadkie wyjątki...

Takie umaszczenie nie jest dziełem przypadku

O trójkolorowej sierści w zdecydowanej większości przypadków decyduje układ chromosomów. Występuje ona u osobników z dwoma chromosomami X, a więc u kotek. Kocury mają bowiem po jednym chromosomie X i Y. Teoretycznie więc wszystko jest jasne – biało-rudo-czarne powinny być tylko kocie dziewczyny. Powinny...

Naukowcy z College of Veterinary Medicine na Uniwersytecie Missouri w Stanach Zjednoczonych dowiedli, że w 1 na 3000 przypadków takie umaszczenie może pojawić się u kocura. Do takiej sytuacji dochodzi wtedy, gdy nastąpi bardzo rzadki układ chromosomów w komórce: 2 chromosomy X i jeden chromosom Y. Jest to anomalia genetyczna, która powoduje, że kot zyskuje trójkolorowe umaszczenie i z reguły jest bezpłodny.

A tu psikus!

Teoria nie zawsze spotyka się z praktyką, na co najlepszym przykładem jest Mezzomixx. To przepiękny kocur rasy Manine Coon, który żyje w Północnej Westfalii w Niemczech. Mezzomixx nie dość, że jest trójkolorowy, to jeszcze... spłodził 5 kociąt!

Jego historia jest bardzo interesująca. Właściciele przez długi czas byli święcie przekonani, że w ich domu mieszka kotka – kierowali się oczywiście wspomnianą już wiedzą na temat układu chromosomów u mruczków z takim umaszczeniem. Gdy kot skończył 4 miesiące, stało się jasne, że to jednak chłopak. Zwierzę zostało poddane badaniom na Uniwersytecie Medycyny Weterynaryjnej w Hanowerze, które potwierdziły, że Mezzomixx jest tzw. chimerą, czyli ma chromosomy XY/XY.

Kariera była mu pisana

Mezzomixx jest dziś ogólnoświatową sensacją. Nie tylko z powodu niezwykle rzadkiego u kocurów umaszczenia, ale także ze względu na swoją płodność, co jest już prawdziwym ewenementem. Oryginał bierze udział w wystawach, pokazuje się w telewizji, jest gwiazdą mediów społecznościowych. Weterynarzy i behawiorystów zadziwia jeszcze jeden fakt.

Mimo bardzo nietypowej konstrukcji genetycznej, kot jest całkowicie „normalny” i nie wykazuje żadnych niepokojących zachowań mogących wynikać z burzy hormonalnej, jaka niewątpliwie ma miejsce w jego organizmie.

Historia Mezzomixxa pokazuje, że na świecie (i w nauce) nie wszystko jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać.

Zobacz komentarze

Polecane

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Dyskusja

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.