
Sucha karma to najczęstszy wybór właścicieli kotów. I trudno się dziwić: jest wygodna w podawaniu i przechowywaniu, rozsądna cenowo, a produkty wysokiej jakości mogą również zaspokoić wszystkie potrzeby żywieniowe mruczka. Jeśli także chcesz lub już karmisz kota suchym jedzeniem, to skorzystaj z naszej wskazówki i nie gromadź zapasów karmy. Dlaczego? Kilka argumentów znajdziesz w tym poradniku.
Jest to stosunkowo częsta sytuacja, która naraża właściciela na wyrzucenie pieniędzy w błoto. Zawsze bierz pod uwagę ryzyko, że Twój kot z dnia na dzień może stracić ochotę na jedzenie obecnej karmy i uparcie odmawiać podchodzenia do miski. Lepszym rozwiązaniem jest zatem kupowanie karmy w małych opakowaniach i na bieżąco.
Nie ma również żadnych logistycznych powodów, aby gromadzić zapasy suchej karmy. Można ją przecież kupić od ręki w Internecie, z szybką dostawą do domu czy automatu paczkowego – to kwestia 1-2 dni roboczych. Widząc, że karma powoli się kończy, zamów kolejne opakowanie online, oszczędzając miejsce w kuchni, spiżarni etc.
Nawet jeśli przesypujesz kocią karmę do szczelnie zamykanego pojemnika, to każde jego otwarcie powoduje, że karma po prostu wietrzeje. Po kilku tygodniach jej smak i aromat z pewnością się pogorszą, co także zwiększa ryzyko, że kot nie będzie chciał jej dłużej jeść. Jest to jeden z głównych powodów, dla których lepiej nie gromadzić zapasów suchej karmy i kupować ją na bieżąco.
Duże worki z kocią karmą trzeba mieć gdzie przechowywać i o ile nie dysponujesz przepastną spiżarnią, garażem czy piwnicą, to może być Ci trudno wygospodarować wolne miejsce. Wieczne przestawianie worka, aby dostać się np. do przyborów kuchennych, nie jest zbyt wygodne, co ostatecznie przekonuje do tego, że nie ma sensu gromadzić zapasów karmy.