
Podnoszenie kota za kark jest na tyle częstym widokiem, że pora kategorycznie zareagować na takie zachowanie właścicieli (i niektórych weterynarzy). Taki sposób podnoszenia mruczka jest niedopuszczalny, a dlaczego, to już wyjaśniamy w naszym poradniku.
Zwolennicy metody podnoszenia kota za kark argumentują, że przecież tak samo robi kocia matka. Owszem, ale ona wie, jak nie zadać kocięciu bólu. Ty – niekoniecznie. Nawet jeśli kot nie okazuje cierpienia, to możesz mieć pewność, że trzymanie go za fałd skórny jest dla mruczka bardzo nieprzyjemne.
Dorosłe koty trzymają się za kark tylko w momencie krycia oraz walki. Nie są natomiast przyzwyczajone, że robi to im człowiek. Chwytając mruczka za fałd skórny dajesz mu wyraźny sygnał, że jesteś osobą nieobliczalną, że nie można Ci w pełni zaufać, a to oczywiście nie sprzyja budowaniu relacji ze zwierzęciem.
Niektórzy domorośli behawioryści podnoszą argument, że chwytanie kota za kark jest skuteczną metodą na jego zdominowanie. Pytanie tylko: po co? Kot nie jest psem i nie trzeba poddawać go tresurze. Okazując dominację w taki sposób jedynie rujnujesz relację z mruczkiem i możesz doprowadzić do tego, że kot zwyczajnie będzie Cię unikać.
Na koniec dodajmy, że chwytanie kota za kark w celu obcięcia pazurów czy wyczesania, co jest bardzo popularną metodą, także nie wchodzi w grę. Owszem, kot w takiej pozycji sztywnieje, natomiast są mniej ekspansywne i bardziej humanitarne sposoby na okiełznanie mruczka – chociażby stosowanie systemu nagród.