
Strzyżenie kotów to temat, który budzi sporo kontrowersji wśród właścicieli. Są zwolennicy i przeciwnicy tego zabiegu pielęgnacyjnego – okazuje się, że oba obozy mogą mieć rację. Kwestia strzyżenia kota nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. To, czy należy strzyc mruczka czy nie, zależy od bardzo konkretnych czynników.
Większość kotów doskonale radzi sobie z samodzielnym dbaniem o sierść. Jeśli masz kota rasy krótkowłosej, którego sierść się nie kołtuni, mruczek poświęca dużo czasu na jej pielęgnację i jej wygląd nie budzi niepokoju, to wystarczy regularne wyczesywanie i okazjonalna kąpiel. W takim przypadku strzyżenie jest zupełnie niepotrzebne – nawet w okresie letnim, o ile kot ma zapewnione miejsce, w którym może schronić się przed upałem.
Strzyżenie kota to nie fanaberia czy wymysł właścicieli. Są sytuacje, w których jest to wskazany czy wręcz konieczny zabieg pielęgnacyjny. Dotyczy to przede wszystkim:
Strzyżenie może być również wskazane ze względów higienicznych (zwłaszcza w okolicach intymnych) oraz w okresie leczenia chorób dermatologicznych, np. w przypadku zapalenia skóry, walki z pasożytami etc.