
Koty bardzo dobrze radzą sobie pod nieobecność właścicieli, zwykle przesypiając cały ten czas. Są pod tym względem znacznie mniej problematyczne od psów. Kusząca wydaje się być zatem wizja zostawienia kota samego w domu na cały długi weekend, zapewniając mu zapas jedzenia i wody. Czy to dobry pomysł? Mamy dla Ciebie kilka wskazówek.
Kot, zwłaszcza dorosły i przyzwyczajony do nieobecności domowników, rzeczywiście może zostać sam nawet na 2-3 dni. Warunkiem jest to, aby ktoś go odwiedzał – i to ktoś, kogo dobrze zna. Nie chodzi tylko o uzupełnianie jedzenia i wody (z tym dobrze radzą sobie specjalne urządzenia automatyzujące serwowanie karmy), ale chociażby o wyczyszczenie kuwety i zapewnienie kotu socjalizacji.
Jeśli więc masz kogoś, kto może przyjść do kota każdego dnia, choćby tylko na godzinę, to śmiało zostaw mruczka samego na cały weekend, nawet jeśli ten „zahacza” już o piątek.
Jeśli Twój kot ma problemy z samodzielnym zostawaniem w domu, czego efektem są zniszczenia lub wyraźny stres, to nie ryzykuj zostawiania go samego na cały weekend. W takiej sytuacji rozważ albo zabranie mruczka ze sobą (o ile jest to możliwe), albo zostawienie go pod opieką kogoś, komu ufasz i kogo kot zna, na przykład rodziców.
Nigdy natomiast nie zostawiaj kota samego na dłuższy czas bez żadnego nadzoru. Ktoś musi odwiedzać mruczka, sprawdzać, czy wszystko z nim w porządku, uspokoić go i przeprowadzić podstawowe czynności, jak wyczyszczenie kuwety, umycie miski etc.